Szczawnica PKS

W tym miejscu można zapoznać się z opisami szlaków, których celem lub początkiem jest Szczawnica PKS. Jeżeli chcesz zaplanować wycieczkę, to przejdź do opisu wybranego szlaku i wybierz znajdujący się tam przycisk 'Do kalkulatora szlaków'. Jeżeli poniżej nie znajdujesz interesujacego Cię szlaku, to przejdź do 'Kalkulatora szlaków' wybierając ten przycisk:
Kalkulator szlaków - Szczawnica

Wykaz wszystkich szlaków bezpośrednich

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

1. Leśniczówka Kunie (400 m) Szczawnica PKS (463 m)

Czas przejścia: 0 godz. 40 min. | Długość odcinka:3.4 km | Suma podejść:30 m | Śr. nachylenie:0.9% |Suma zejść:60 m | Śr. nachylenie w zejściu: 1.8% | Śr. prędkość: 5.1 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

2. Schronisko PTTK na Bereśniku (730 m) Szczawnica PKS (463 m)

Czas przejścia: 0 godz. 50 min. | Długość odcinka:2.8 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:220 m | Śr. nachylenie w zejściu: 7.9% | Śr. prędkość: 3.4 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

3. Szafranówka (742 m) Szczawnica PKS (463 m)

Czas przejścia: 0 godz. 45 min. | Długość odcinka:1.7 km | Suma podejść:30 m | Śr. nachylenie:1.8% |Suma zejść:310 m | Śr. nachylenie w zejściu: 18.2% | Śr. prędkość: 2.3 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

4. Szczawnica - Na Potoku (480 m) Szczawnica PKS (463 m)

Czas przejścia: 0 godz. 15 min. | Długość odcinka:1.6 km | Suma podejść:10 m | Śr. nachylenie:0.6% |Suma zejść:30 m | Śr. nachylenie w zejściu: 1.9% | Śr. prędkość: 6.4 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

5. Szczawnica PKS (463 m) Leśniczówka Kunie (400 m)

Czas przejścia: 0 godz. 45 min. | Długość odcinka:3.4 km | Suma podejść:60 m | Śr. nachylenie:1.8% |Suma zejść:30 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.9% | Śr. prędkość: 4.5 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

6. Szczawnica PKS (463 m) Schronisko PTTK na Bereśniku (730 m)

Czas przejścia: 1 godz. 10 min. | Długość odcinka:2.8 km | Suma podejść:220 m | Śr. nachylenie:7.9% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 2.4 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

7. Szczawnica PKS (463 m) Szafranówka (742 m)

Czas przejścia: 1 godz. 10 min. | Długość odcinka:1.7 km | Suma podejść:310 m | Śr. nachylenie:18.2% |Suma zejść:30 m | Śr. nachylenie w zejściu: 1.8% | Śr. prędkość: 1.5 km/h

Zaznacz na mapie      Do kalkulatora szlaków

8. Szczawnica PKS (463 m) Szczawnica - Na Potoku (480 m)

Czas przejścia: 0 godz. 15 min. | Długość odcinka:1.6 km | Suma podejść:30 m | Śr. nachylenie:1.9% |Suma zejść:10 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.6% | Śr. prędkość: 6.4 km/h

Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

Użytkownicy portalu udostępniają opisy wycieczek, których celem lub punktem pośrednim jest Szczawnica PKS. Oto ciekawsze opisy.

Długi weekend czerwcowy - Beskid Sądecki - JagaB - 2013-06-03 07:39:57

Autor: JagaB

Opracowano: 2013-06-03 07:39:57

Trasa: Krynica Huzary Krynica Przełęcz Krzyżowa Dolina Czarnego Potoku Jaworzyna Krynicka Runek Wierchomla Runek Łabowska Hala Pisana Przełęcz Bukowina Makowica Rytro Kordowiec Niemcowa Rogacz Przełęcz Żłobki Radziejowa Wielka Przehyba Przehyba Czeremcha Leśniczówka Kunie Szczawnica


Miało być w kierunku Bieszczad. Ale na Huzarach złapała mnie burza. Pioruny waliły tak, że obiecałam sobie, że jak z tego wyjdę, to daję sobie spokój z Beskidem Niskim i idę w Sądecki. Było bosko - ulewa, deszcz we mgle i puste szlaki. Czasami miałam wrażenie, że idę przez świat zapomniany przez człowieka. Pierwszych ludzi spotkałam dopiero w schronisku na Jaworzynie. Noc spędziłam w Bacówce pod Wierchomlą susząc siebie i sprzęt w ogrzewanym pokoju. Słuchanie burzy za oknem, kiedy się leży w śpiworze jest bardzo przyjemne :)

 

Następny dzień do przejście pod Cyrlę, gdzie nocowałam już w namiocie. Dzień był piękny i słoneczny, ale noc przyniosła znowu burzę. Jak się obudziłam rano, to jedynym suchym kawałkiem jaki był w namiocie, była moja mata. Na pozostałej częście podłogi stała woda. Niestety nie było sensu suszyć sprzętu na deszczu, więc poszłam z mokrym. Zajrzałam po drodze do chatki na Niemcowej, gdzie nic się przez kilkanaście lat nie zmieniło. Posiedziałam, pośpiewałam. Popłakałam się też ze wzruszenia, jak zagrał Krzysztoń.

 

Na noc podeszłam na Przysuchę, gdzie się poddałam i spałam w pokoju wieloosobowym. Na pocieszenie miałam tylko to, że nikt się nie zdecydował spać pod namiotem. Poznałam tam przesympatyczną parkę z którą przegadaliśmy całe popołudnie, a potem śpiewaliśmy przy ognisku.

Rano zeszłam już do Szczawnicy, szukać sposobu powrotu do domu. Ponieważ pierwszy był autobus do Krakowa, więc wracałam tamtędy.

Było pięknie. Chodzenie po górach samemu jest cudowne. Trochę mnie zastanawia, dlaczego muszę padać ze zmęczenia, iść w strugach deszczu i czuć każdy mięsień, żeby wiedzieć, że żyję i czuć się szczęśliwą, ale widać tak mam. Wiersze poogarniam i może coś wrzucę :)