Z Wisły Czarne na Baranią Górę doliną Czarnej Wisełki - Najpopularniejsze dojście na Baranią Górę biegnie wzdłuż potoku Czarnej Wisełki.
Piłka (786 m) Schronisko PTTK Przysłop (967 m)

Długość odcinka: 1.4 km
Czas przejścia: 0.30 godz.    Suma podejść: 180 m    Śr. nachylenie: 12.9%    GOT: 3 pkt.
W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 0.30 godz.    Suma podejść: 0 m    Śr. nachylenie: 0%    GOT: 1 pkt.

Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

Stecówka Barania Salmopol

Autor: zkuba

Opracowano: 2011-10-22 23:28:05

Trasa: Wisła Głębce Kubalonka Szarcula Piłka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Magurka Wiślańska Zielony Kopiec Smerekowiec Trzy Kopce Wiślańskie Wisła Uzdrowisko


15 sierpnia 2011 roku (sobota, święto kościelne - Wniebowzięcie) o 8:40 busem Drabas wyjechałem (Kuba) z moim kolegą Bartkiem z Żor do Wisły Uzdrowiska. Na miejscu byliśmy około 9:40, więc na styk z pociągiem do Wisły Głębce o 9:48. Zakupując kosztujący dosłownie grosze bilet dostaliśmy się na wyżej wymienioną stację.

Następnie odbębniliśmy standard miłośnika Beskidu Śląskiego, czyli Przełęcze Kubalonka i Szarcula. Na Stecówkę oczywiście poszliśmy czerwonym szlakiem zamiast drogą. W około połowie trasy (za obeliskami) oznakowanie szlaku traci się na prawie kilometr (radzę uważać), ale intuicja i pamięć nie zawiodły.

Po wypiciu jednego z tańszych wśród schronisk Beskidu Śląskiego piw (może to stąd moje miłe wspomnienia ze Stecówki jeszcze z czasów licealnych ;)) przystąpiliśmy do realizacji dalszych planów. A mianowicie: wejść na Baranią, zejść do Chatki ATK na Pietraszonce, a kolejnego dnia znów Barania i kontynuacja według załączonej mapki.

Niestety w drodze powrotnej z Baraniej złapał nas mocny deszcz, więc by się nie szarpać, zawitaliśmy na Przysłupie. Miejsc oczywiście nie było, ale na szczęście były wolne jeszcze dwie kanapy obok piłkarzyków na drugim piętrze. Z czasem poziom niżej rozbiło się miasteczko materacowe ;)

Drugiego dnia po śniadaniu szybka Barania Góra i gnamy do Przełęczy Salmopolskiej przez Malinowską Skałę. Po drodze piękne widoki w stronę Żywca (bardzo wyraźne Jezioro Żywieckie) i wieżę na Skrzycznym. W "Białym Krzyżu" niestety piwo kosztowało 2 razy tyle co na Stecówce. Mus to mus jednakże ;)

Żółty szlak do Wisły Uzdrowisko był już troszeczkę monotonny, ale niektóre widoki w kierunku północnym na przysiółki Brennej zapierały dech w piersiach.

W Wiśle, by uczcić koniec wycieczki, wreszcie spożyliśmy coś ciepłego, miękkiego i bez długiego czasu przydatności do spożycia ;) O 19:10 odjechaliśmy tym samym busem do Żor.


Barania Góra-czerwony szl.

Autor: kiki59

Opracowano: 2012-04-15 15:15:18

Trasa: Kubalonka Szarcula Piłka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Magurka Wiślańska Magurka Radziechowska Węgierska Górka


Pogoda w miarę dobra, trochę słońca, bez opadów. Na szlaku śnieg mokry, co utrudnia wędrówkę. Wg gps czas poruszania się 7 godzin i 10 minut, dystans 25,8 km.


Dreptanie na Baranią.

Autor: jacoby

Opracowano: 2012-05-04 00:05:15

Trasa: Wisła Czarne (skrzyż.) Piłka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Wisła Czarne Fojtula


W tym dniu trafiła nam się piękna pogoda,co sprzyja takim wycieczkom.Niestety początek trasy asfaltem jest dość nużący(pamiętam tę trasę jeszcze bez niego).Pomimo pięknej okolicy,chodzi się po nim nieciekawie.W górach pociągają nas przecież urocze ścieżki i leśne drogi.Na szczęście dalej było już tylko lepiej.Budynek schroniska Na Przysłopie chyba wszystkich jednakowo odrzuca,za to wieża widokowa na szczycie zapewnia nam wspaniałe widoki,których kiedyś nie było nam dane widzieć z powodu drzew.Zejście niebieskim szlakiem wzdłuż Białej Wisełki dostarcza niezapomnianych wrażeń,polecałbym jednak przejście nim w suchszych porach ze względu na spore ilości błota na niektórych odcinkach.


https://picasaweb.google.com/jacobinipaolo/BaraniaGora?authuser=0&feat=directlink

Szybki wypad na Baranią

Autor: RobertB.

Opracowano: 2012-07-30 12:08:56

Trasa: Wisła Czarne (skrzyż.) Piłka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Schronisko PTTK Przysłop Piłka Wisła Czarne (skrzyż.)


No i stało się! Nadszedł długo wyczekiwany przeze mnie moment, jedziemy w góry, fakt, że nie na Babią Górę ana Baranią, ale w końcu to na "b" i to na "b" ))). Skok do auta i już po trzech godzinach wysiadamy w Wiśle Czarne. Jest godzina 17, czas ruszać, wreszcie po dwóch latach znowu wciągnę w płuca górskie powietrze i poczuję wokół siebie atmosferę gór. W końcu w górach jest wszystko co kocham - no prawie wszystko ))). Idziemy, czarny szlak asfaltową drogą lekko pod górę wzdłuż Czarnej Wisełki. W pewnym momencie Bożena stwierdziła, że buty są za ciężkie i lepiej jej się chodzi boso, musi więc ściągnąć buty! To zapoczątkowało bieg wydarzeń: - o jak przyjemnie, - jaki ciepły asfalt, - jaki piękny potok, - te kamienie pasują na stopnie do domu, - jaka cudowna woda, - a jaka zimna, - te kamienie są śliskie, srrrruuuuu!, - aaaaa jaka zimna woda!, - a jaka jestem mokra )))) Na szczęście zza chmur wyszło słońce i zaczęło robić się coraz cieplej. "Nic to!" jak mawiał Wołodyjowski do Basi. Podziwiając otaczającą nas przyrodę i rozmawiając o czymże jak nie o koniach ))), dochodzimy do czerwonego szlaku, który kieruje nas na stok w kierunki schroniska Przysłop. Buty na nogi i ten ślad mokrego "serca" na asfalcie... Idziemy pod górę coraz wyżej i wyżej ( jeśli można tu mówić w ogóle o wysokości), czas upływa na rozmowie i podziwianiu dawno nie oglądanych miejsc. Wreszcie do chodzimy do Izby Przyrodniczej i wyłania się przed nami schronisko. Jeśli ktoś miałby nadzieję zobaczyć typowo górskie schronisko, to niestety spotka go dość duże rozczarowanie - typowo "gierkowski" trzypiętrowy budynek. Cóż, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Wchodzimy na kawę i przy okazji kupujemy nową płytę "W górach jest wszystko co kocham" i po pół godzinnym postoju ruszamy dalej w kierunki Baraniej Góry. Droga przebiega spokojnie pośród licznych jagodowych krzaków. Wreszcie dochodzimy do ostatnie prostej, widać już wieżę widokową i..., rzeczywiście dawno mnie tu nie było - ostatnim razem wszędzie na stokach rosły drzewa, teraz na wschodnim stoku ich nie ma! Ale za to jaka panorama ))). Wchodzimy na wieże skąd rozciąga się dzisiaj niesamowity widok - wokół góry, góry i powoli zachodzące słońce - warto było! W oddali widać Królową Beskidów - Babią Górę, ech... Pora wracać i snuć następne plany. Po drodze w otaczającej nasz szarówce długie rozmowy i widok spadającej gwiazdy - bezcenne. Wreszcie dochodzimy do parkingu gdzie zostało auto, jest 22:30, jeszcze tylko trzy godziny do domu, ale warto było!


Stożek-Kiczory-Mraźnica-Przełęcz Kubalonka-Schr.Stecówka-Schr.Przysłop

Autor: kyczart

Opracowano: 2013-07-15 18:38:01

Trasa: Schronisko PTTK Stożek Kiczory Mraźnica Kubalonka Szarcula Piłka Schronisko PTTK Przysłop


Drugi dzień naszej wyprawy. Pogoda zapowiada sie jak w dniu wczorajszym. Ruszamy o 9.30.

Drogowskaz obok schr. Stożek

Pogoda postanawia nas nie rozpieszczać.

Na kiczory prowadza wspólnie trzy szlaki.

Wspólne zdjęcie z tatą.

Szczyt Kiczory u naszycz stup.

Na przełęczy Łączycko dołaczył szlak niebieski.

Grzybki też można było znaleźć.

W drodze na Kubalonkę.

Ratujemy życie ważce.

No i kubalonka po 2.00 godz marszu.

Z Kubalonki idziemy szlakiem a nie asfeltem nawet ciekawie.

Schronisko Stecówka.

I obok kościółek.

Pietraszonka.

Widoki z przełęczy nad Pietraszonką.

Potok w pobliżu schroniska Przysłop.

Po stromym podejściu placki smakują wyśmienicie. Schronisko osiągamy po 4.30 godz. wędrówki.

 


Przełęcz Kubalonka-Koniaków

Autor: Majka_W

Opracowano: 2013-09-22 11:48:23

Trasa: Kubalonka Szarcula Piłka Schronisko PTTK Przysłop Karolówka Przełęcz Koniakowska Przełęcz Rupienka


Trasa raczej spacerowa, bardzo ładna. Turystów niewiele, za to wysyp grzybiarzy, grzyby zresztą rosły wprost przy szlaku