Szlak zolty Nad Czatożą - Hala Czarnego

Opis i galeria zdjęć z Szlak zolty Nad Czatożą - Hala Czarnego szlaku Nad Czatożą (740 m) Hala Czarnego (1115 m)
Nad Czatożą (740 m)
Hala Czarnego (1115 m)
Długość odcinka: 3.2 km
Czas przejścia: 2.00 godz.   Suma podejść: 360 m    Śr. nachylenie: 11.3%    GOT: 7 pkt.

W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 1.00 godz.    Suma podejść: 0 m    Śr. nachylenie: 0%    GOT: 3 pkt.
Udostępnione przez użytkowników opisy wycieczek obejmujące zolty szlak Nad Czatożą - Hala Czarnego

goh i zbych - letnia wyprawa na Diablak

Autor: kobuma

Opracowano: 2013-08-13 19:23:55

Trasa: Nad Czatożą Hala Czarnego Markowe Szczawiny Babia Góra Przełęcz Brona Markowe Szczawiny Markowa Nad Czatożą


Trzeba mieć szczęście, żeby trafić na tak wspaniałe warunki idąc na Królową Niepogody :) Poprzedniego dnia deszcz, chłód, a niedzielny ranek ciepły i bezchmurne niebo! Na szlaku początkowo / start o godz. 10.00 / mijamy kilka osób. Mozolnie pokonujemy leśne schody przez 5 km, średnia prędkość ponad 4 km/h. Potem 3 km trawersujemy zbocze i dochodzimy do schroniska. Po krótkim postoju ok. 12.00 ruszamy w kierunku żółtego szlaku. Tu już więcej chętnych do zdobycia góry, często kogoś wyprzedzamy, by za chwilę zostać wyprzedzonym. Po wyjściu za granicę lasu ukazują się piękne widoki, więc aparat dostaje zadyszki :)) Pierwsze łańcuchy nad skalną półką, nie wydają się groźne. Później trzeba pokonać 2-3 metry w górę wspinając się po metalowych klamrach za ubezpieczenie majac łańcuchy. Z góry patrzymy jak inni mają "nogi z waty", lepiej nie cierpieć na lęk wysokości! Teraz odsłania się strome, rozległe gołoborze. Nachylenie dochodzi na tym szlaku do 60 stopni! Wreszcie jest kapliczka! Stąd do szczytu już blisko i łatwiej. Przy tej pogodzie Diablak jest oblegany przez turystów. Trzeba szybko znaleźć przytulny załomek na kamieniach, umościć sobie legowisko i już można delektując się widokami spożyć zasłużony posiłek, który choć częściowo zrekompensuje utratę sił.

Zejście do przełęczy Brona, a potem do schroniska zajmuje też trochę czasu, ale w dół prawie biegniemy. W schronisku trzeba uzupełnić płyny, dzień przecież gorący, a i zmęczenie daje się we znaki. Jeszcze zielonym szlakiem do Zawoi-Markowa, a potem spacer do Zawoi-Czatoża, gdzie u sympatycznej pani Alinki czeka autko. Jest 17.00 / 10.08.2013r. /. Warto było, Diablak żegna nas w popoludniowym słońcu.

Trasa - 21 km


http://www.youtube.com/watch?v=AR4LY6co3Uc