Trzydniowiański Wierch (1758 m) Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej (1148 m)

Długość odcinka: 5.0 km
Czas przejścia: 1.30 godz.    Suma podejść: 40 m    Śr. nachylenie: 0.8%    GOT: 4 pkt.
W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 2.30 godz.    Suma podejść: 650 m    Śr. nachylenie: 13%    GOT: 11 pkt.

    Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

    Nauka szacunku dzięki Starorobociańskiemu

    Autor: Averback

    Opracowano: 2013-10-19 19:06:47

    Trasa: Siwa Polana Polana Huciska Wyżnia Brama Chochołowska Iwaniacka Przełęcz Ornak Siwa Przełęcz Liliowy Karb Starorobociański Wierch Kończysty Wierch Trzydniowiański Wierch Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej Polana Trzydniówka Wyżnia Brama Chochołowska Polana Huciska Siwa Polana


    Wycieczkę jak zawsze rozpoczęliśmy wyjazdem z Krakowa o godzinie 6 rano ;) Poranna mżawka na szczęście trzymała się tylko granic administracyjnych Krakowa, bo Beskid Wyspowy przywitał nas pięknym wschodem słońca.

    Po zostawieniu samochodu na parkingu w Siwej Polanie i wykupieniu biletów byliśmy gotowi na zmierzenie się z zaplonowaną przez nas trasą, czyli: Siwa Polana - Iwaniacka przełęcz - Ornak - Starorobociański Wierch - Kończysty i Trzydniowiański Wierch - Schr. w Dolinie Chochołowskiej - Siwa Polana i powrót do Krakowa.

    Drogę z Siwej Polany do Wyżniej Bramy Chochołowskiej opiszę jednym słowem: asfalt. Natomiast dalsza część szlaku to już czysta przyjemność, no może poza stromym odcinkiem tuż przed Iwanicką Przełęczą, ale to są uroki gór ;) Na tym odcinku zdziwiła nas tylko panująca wokół nas pustka po wycince/wiatrołomach. Dawno nie szedłem tym szlakiem i po prostu innaczej go zapamiętałem.

    Na samym Ornaku, krótka chwila zadumy nad jesiennym krajobrazem Tatr Zachodnich i kolejne zdziwienie, tym razem wywołane brakiem śniegu na dwutysięcznikach Zachodnich Tatr, kiedy to szczyty Tatr Wysokich wyraźnie były oblodzone. Po krótkim posiłku ruszyliśmy w kierunku Starorobociańskiego Wierchu. Pomimo słonecznej pogody, wiatr nie odpuszczał i w drodze na sam szczyt musieliśmy się mocno trzymać siebie, by nie zwiało nas ze szlaku. Jednak rozpościerające się przed nami panoramy i satysfakcja ze zdobycia kolejnego dwutysięcznika wynagrodziła nasz trud!

    Po kolejnym krótkim postoju skierowaliśmy swoje kroki w stronę Kończystego, a następnie Trzydniowiańskiego Wierchu. Po serii zdjęć, coraz bardziej spragnieni ciepłego posiłku, czym prędzej ruszyliśmy w dół, do schroniska. Po całym dniu wędrówki, talerz ciepłej zupy jest niezastąpiony! Ze schroniska z bólem zebraliśmy się i doczłapaliśmy koło godziny 19:30 na parking w Siwej Polanie, z skąd wróciliśmy do Krakowa.

    Zdjęcia z wycieczki można znaleźć w podanym niżej linku.


    https://plus.google.com/u/0/photos/102563134065018947950/albums/5935443227008309985?ie=UTF-8&hl=pl