Szlak czerwony Łodygowice - Diabli Kamień

Opis i galeria zdjęć z czerwonego Szlak czerwony Łodygowice - Diabli Kamień szlaku Łodygowice (374 m) Diabli Kamień (588 m)
Łodygowice (374 m)
Diabli Kamień (588 m)
Długość odcinka: 4.5 km
Czas przejścia: 1.30 godz.   Suma podejść: 210 m    Śr. nachylenie: 4.7%    GOT: 7 pkt.

W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 1.30 godz.    Suma podejść: 0 m    Śr. nachylenie: 0%    GOT: 5 pkt.
Udostępnione przez użytkowników opisy wycieczek obejmujące czerwony szlak Łodygowice - Diabli Kamień

6-8 lipca 2012r. VI Wyrypa Beskidzka

Autor: duch1408

Opracowano: 2013-04-14 20:49:13

Trasa: Łodygowice Diabli Kamień Czupel Schronisko PTTK Magurka Wilkowicka Przegibek Przełęcz między Gaikami i Groniczkami Przełęcz u Panienki Hrobacza Łąka Porąbka Żar Przełęcz Kocierska Potrójna Łamana Skała Schronisko PTTK na Leskowcu / Groń Jana Pawła II Krzeszów Górny Żurawnica Lipska Góra Sucha Beskidzka Mioduszyna Osiedle Piątkowa Maków Podhalański


 

‘Prawdziwe chodzenie zaczyna się po setce.’ Plan był ambitny – przejście ponad 101km oraz ponad 4000m podejść i 3000m zejść, a wszystko to w czasie 40h. Tak przedstawiał się plan VI Wyrypy Beskidzkiej. Kilka popełnionych błędów przesądziło o nieukończeniu tego sprawdzianu swoich możliwości. Zmagania z samym sobą, bólem i zmęczeniem zakończyłem na ok. 75km. Mimo to jestem z siebie zadowolony. Na pewno warto było wystartować. Za pół roku kolejna edycja (‘zimą to wystarczy nam tylko pięćdziesiątka’) i pomału trzeba myśleć nad tym, żeby tym razem dobrze się przygotować.


https://picasaweb.google.com/103160819907990038290/VIWyrypaBeskidzka68072012

Magurka z Łodygowic

Autor: DaveBB

Opracowano: 2016-03-25 13:10:12

Trasa: Łodygowice Diabli Kamień Czupel Schronisko PTTK Magurka Wilkowicka Wilkowice


Wielki Piątek, zdawałoby się, że należy siedzieć w domu, ja niestety mam domowstręt i wyruszyłem na wycieczkę wraz z tatą i z naszym kochanym pieskiem udaliśmy się pociągiem do Łodygowic skąd ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku Magurki Wilkowickiej. Początek łagodny aż do miejsca zwanego Diablim Kamieniem. Później ostro w górę aż na Czupel. Na szczycie lekko pruszył śnieg, nie brakowało też kilku zapaleńców a co za tym idzie; pozdrowień, serdecznych uśmiechów i wymiany 2, 3 zdań. Tym razem nie zaglądaliśmy do schroniska, ruszyliśmy w dół zielonym szlakiem do Wilkowic (skąd pochodzę) by rozpocząć przygotowania do Świąt Wielkanocnych.