Z Radziechowych na Baranią Górę - Szlak zaczyna się na końcowym przystanku autobusów miejskich z Żywca. Atrakcją szlaku jest droga krzyżowa zbudowana na stokach Matyski, zwana Golgotą Beskidzką, a na szczycie Matyski krzyż wysokości 29 m. Na Hali Radziechowskiej spotykamy wysokie trawy, które kojarzą się z połoninami bieszczadzkimi. Z polan na Magurce Radziechowskiej i Magurce Wiślańskiej szerokie krajobrazy Beskidu Żywieckiego, Małego i grupy Skrzycznego. Na odcinku od Magurki Wiślańskiej do Baraniej Góry szlak biegnie wąską ścieżką w poprzek stromego stoku poniżej linii grzbietu.
Barania Góra (1220 m) Magurka Wiślańska (1129 m)

Długość odcinka: 2.5 km
Czas przejścia: 0.45 godz.    Suma podejść: 140 m    Śr. nachylenie: 5.6%    GOT: 4 pkt.
W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 0.45 godz.    Suma podejść: 80 m    Śr. nachylenie: 3.2%    GOT: 3 pkt.

    Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

    Stecówka Barania Salmopol

    Autor: zkuba

    Opracowano: 2011-10-22 23:28:05

    Trasa: Wisła Głębce Kubalonka Szarcula Piłka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Magurka Wiślańska Zielony Kopiec Smerekowiec Trzy Kopce Wiślańskie Wisła Uzdrowisko


    15 sierpnia 2011 roku (sobota, święto kościelne - Wniebowzięcie) o 8:40 busem Drabas wyjechałem (Kuba) z moim kolegą Bartkiem z Żor do Wisły Uzdrowiska. Na miejscu byliśmy około 9:40, więc na styk z pociągiem do Wisły Głębce o 9:48. Zakupując kosztujący dosłownie grosze bilet dostaliśmy się na wyżej wymienioną stację.

    Następnie odbębniliśmy standard miłośnika Beskidu Śląskiego, czyli Przełęcze Kubalonka i Szarcula. Na Stecówkę oczywiście poszliśmy czerwonym szlakiem zamiast drogą. W około połowie trasy (za obeliskami) oznakowanie szlaku traci się na prawie kilometr (radzę uważać), ale intuicja i pamięć nie zawiodły.

    Po wypiciu jednego z tańszych wśród schronisk Beskidu Śląskiego piw (może to stąd moje miłe wspomnienia ze Stecówki jeszcze z czasów licealnych ;)) przystąpiliśmy do realizacji dalszych planów. A mianowicie: wejść na Baranią, zejść do Chatki ATK na Pietraszonce, a kolejnego dnia znów Barania i kontynuacja według załączonej mapki.

    Niestety w drodze powrotnej z Baraniej złapał nas mocny deszcz, więc by się nie szarpać, zawitaliśmy na Przysłupie. Miejsc oczywiście nie było, ale na szczęście były wolne jeszcze dwie kanapy obok piłkarzyków na drugim piętrze. Z czasem poziom niżej rozbiło się miasteczko materacowe ;)

    Drugiego dnia po śniadaniu szybka Barania Góra i gnamy do Przełęczy Salmopolskiej przez Malinowską Skałę. Po drodze piękne widoki w stronę Żywca (bardzo wyraźne Jezioro Żywieckie) i wieżę na Skrzycznym. W "Białym Krzyżu" niestety piwo kosztowało 2 razy tyle co na Stecówce. Mus to mus jednakże ;)

    Żółty szlak do Wisły Uzdrowisko był już troszeczkę monotonny, ale niektóre widoki w kierunku północnym na przysiółki Brennej zapierały dech w piersiach.

    W Wiśle, by uczcić koniec wycieczki, wreszcie spożyliśmy coś ciepłego, miękkiego i bez długiego czasu przydatności do spożycia ;) O 19:10 odjechaliśmy tym samym busem do Żor.


    Barania Góra-czerwony szl.

    Autor: kiki59

    Opracowano: 2012-04-15 15:15:18

    Trasa: Kubalonka Szarcula Piłka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Magurka Wiślańska Magurka Radziechowska Węgierska Górka


    Pogoda w miarę dobra, trochę słońca, bez opadów. Na szlaku śnieg mokry, co utrudnia wędrówkę. Wg gps czas poruszania się 7 godzin i 10 minut, dystans 25,8 km.


    od soszowa do skrzycznego

    Autor: fliperek

    Opracowano: 2012-09-17 16:00:22

    Trasa: Wisła Uzdrowisko Wisła Jawornik Schronisko na Soszowie Kiczory Mraźnica Kubalonka Szarcula Karolówka Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Magurka Wiślańska Zielony Kopiec Schronisko PTTK Skrzyczne


    Trasa dość długa i dużo by tu opisywać. Na uwagę zasługuje cietrzew spotkany po drodze ze stożka na kiczory. Tam tradycyjnie fajny widok wałśnie na stożek. poprzewracane drzewa przy zejsciu z kiczorów są już usunięte. trasę  z mraźnicy na Kubalonkę tylko dla tych co muszą. Krzaki, błoto, rzadnych widoków no i ... prosto. Dalej przez kubalonkę, spokojnie z ciekawym widokiem z Karolówki. Schronisko na przysłopie każdy zna. zginąć tu nie dają. zakochać się też jest ciężko. Właściciele  za to świetni i zaangażowani. Na następy dzień Barania. Cała we mgle no i wykarczowana. Widok rzadki i działający na wyoraźnię. Pewno przez pogodę i godzinę ( 9.30) na szczycie byłem sam. Jest w tym coś magicznego. Dalej  polecam Zielony Kopiec. Widok na na dolinę fantastyczny. W takich miejscach śniadanie smakuje wyjątkowo. Od malinowskiej skały zaczyna się już komercja i adidasy za to trasa szeroka i wygodna.  Fajny spacer dla rodzin z dziećmi. Na skrzycznym żywiec za 9 zł ale lud to kupuje. No skoro juz tu wjechał to co... Nietety pogody ciagle brak. Ciekawa panorama dopiero w trakcie zejścia wąskim trawersem. W trakcie zejśćia nie spotkałem nikogo (!) wchodzącego. I to mimo fajnej pogody na dole.


    Schr. Przysłop-Barania Góra-Magurka Wiślańska-Zielony Kopiec-Malinowska Skała-Skrzyczne

    Autor: kyczart

    Opracowano: 2013-07-15 19:34:47

    Trasa: Schronisko PTTK Przysłop Barania Góra Magurka Wiślańska Zielony Kopiec Schronisko PTTK Skrzyczne


    Trzeci dzień wedrówki. Ruszamy 8.45 dziś do zdobycia Barania Góra i Skrzyczne.

    Dzień zapowiada się słonecznie.

    Drogowskaz przy schronisku Przysłop.

    Wkraczamy w rezerwat.

    Po deszczowej nocy spływało sporo wody.

    Jak to w górach pogoda sie zmieniła i słoneczko zgineło.

    Wyrch Wisełka i mgła coraz większa.

    A to platforma widokowa na Baraniej Górze z której nie było nam dane skorzystać.

    Przy schodzeniu widoczki sie poprawiły.

    i jeszcze troszkę widoków w drodze na Magurke Wiślaną.

    Magórka Wiślana zaliczona.

    W drodze na Zielony Kopiec.

    I jego też zaliczamy.

    Malinowska Skała i widać juz Skrzyczne o Boże jak daleko!!!

    Po chwili medytacji jednak dojdę.

    Jeszcze chwila wytchnienia.

    W oddali Skrzyczne widać nadajnik.

    Coraz bliżej.

    No i mamy zdobyty szczyt Skrzycznego.

    A to my w kąplecie. Do Szczyrku zjedziemy kolejką linową. Po trzech dniach zdobywamy 59 punktów GOT.

    Pozdrawiamy ekipe z Gorybezgranic (www.facebook.com/Gorybezgranic)


    Węgierska G.-Barania-Węgierska G.

    Autor: Majka_W

    Opracowano: 2013-09-22 11:38:32

    Trasa: Węgierska Górka Fajkówka Barania Góra Magurka Wiślańska Magurka Radziechowska Węgierska Górka


    Dzień zaczął się od mżawki, ale w miarę upływu dnia pogoda była coraz lepsza, sporo przejaśnień, temperatura idealna na wycieczkę. Niestety spora warstwa chmur nie pozwalała cieszyć się w pełni panoramą okolicznych szczytów. Przy lepszej widoczności jest co podziwiać. Trasa nie jest właściwie trudna, choć czas przejścia jest bliższy temu określonemu "metoda znakarzy". Trochę kiepsko momentami oznaczony na rozwidleniach ścieżek szlak zielony do Fajkówki, traci się więc czas na szukanie właściwej drogi, sporo tego szlaku przebiega między zabudowaniami, po bitych drogach, ale i tak jest tam sporo ładnie poprowadzonych odcinków. Ilość turystów na trasie znikoma, dopiero spotyka sie ich w okolicy szczytu Baraniej i na odcinku Barania-Magurka Wiślańska. Bardzo urozmaicona trasa wycieczki. Polecam!


    Wisła Dom Turysty-Barania-Zielony Kopiec- Wisła

    Autor: Majka_W

    Opracowano: 2013-10-29 13:42:28

    Trasa: Wisła Czarne Fojtula Barania Góra Magurka Wiślańska Zielony Kopiec Wisła Czarne DW PTTK


    Faktyczny początek trasy to Wisła Dom Turysty, skąd szliśmy wpierw żółtym szlakiem, a po około godzinie odbicie w prawo i zejście nieoznakowanymi drogami polnymi do Fojtuli, skąd juz niebieskim na Baranią. To parę kilometrów więcej niż w kalkulatorze.


    Węgierska Górka-Fajkówka-Barania Góra-Magurka Radziechowska-Węgierska Górka

    Autor: Majka_W

    Opracowano: 2014-10-26 07:09:09

    Trasa: Węgierska Górka Fajkówka Barania Góra Magurka Wiślańska Magurka Radziechowska Węgierska Górka


    Pogoda znów się udała, słońce od samego rana, prawie bez mgieł i na dole bez przymrozka. Szczyt Baraniej był rano cały biały. Ale słońce robiło swoje, zanim tam dotarliśmy po 4 godzinach to drzewa już tylko od północnej strony oblepione były śniegiem, ale sporo śniegu leżało w lesie, trasą czarnego szlaku woda spływała strumieniami. Wyglądało to jak morcowe wiosenne roztopy, a nie jak w październiku. Na szczycie dość nieprzyjemnie wiało, ale reszta wycieczki przebiegała w łagodnym jesiennym słońcu. Wg GPS trasa miała 26,7 km, prawie 8 godzin, z dwoma krótkimi piętnastominotowymi przerwami na posiłki.