Szkolnikowe Rozstaje (1089 m) Schronisko PTTK Markowe Szczawiny (1180 m)

Długość odcinka: 4.1 km
Czas przejścia: 1.30 godz.    Suma podejść: 110 m    Śr. nachylenie: 2.7%    GOT: 9 pkt.
W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 1.30 godz.    Suma podejść: 120 m    Śr. nachylenie: 2.9%    GOT: 7 pkt.

    Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

    Babia Góra Percią Akademików

    Autor: Szymon_25

    Opracowano: 2012-06-24 19:44:40

    Trasa: Przełęcz Krowiarki Szkolnikowe Rozstaje Schronisko PTTK Markowe Szczawiny Babia Góra Przełęcz Brona Schronisko PTTK Markowe Szczawiny Szkolnikowe Rozstaje Przełęcz Krowiarki


    Babia Góra szlakiem przez Perć Akademików, następnie zejście do przełęczy Brona i w dół prosto do schroniska na Markowych Szczawinach, następnie po posiłku i dobrym piwku powrót na parking do Krowiarek. Wycieczka udana kondycyjnie i pogodowo, atmosferę psuła firmowa bardzo liczna wycieczka pracowników firmy "delphi" w białych czapeczkach.


    Babia Góra

    Autor: DaveBB

    Opracowano: 2012-07-30 22:35:39

    Trasa: Przełęcz Krowiarki Szkolnikowe Rozstaje Schronisko PTTK Markowe Szczawiny Przełęcz Brona Babia Góra Sokolica Przełęcz Krowiarki


    W końcu nadszedł ten dzień...Wymarzona wyprawa przeszła już do historii ;) Niestety silny wiatr przyczynił się do przewiania spoconego kręgosłupa co dnia następnego skutkowało postrzałem...mimo to warto było! Oczywiście musiałem napić się wody babiogórskich źródeł, żeby znowu tam powrócić :)


    Z Babiej Góry do Korbielowa 2012

    Autor: KamilGajda

    Opracowano: 2013-03-07 11:31:31

    Trasa: Przełęcz Krowiarki Szkolnikowe Rozstaje Schronisko PTTK Markowe Szczawiny Babia Góra Przełęcz Brona Mała Babia Góra / Cyl Hala Czarnego Przełęcz Jałowiecka Mędralowa Mędralowa Zachodnia Jaworzyna Beskid Korbielowski Przełęcz Glinne


    Dostać się do Zawoi to już połowa sukcesu. Tułaczka z polskim kolejami i kursującymi wedle woli mini-busami zajęła nam pół dnia. Podróż rozpoczęliśmy wsiadając do pociagu relacji Katowice-Maków Podhalański około 5 rano, później z Makowa-Podhalańskiego mini-busem do Zawoi Policzne, skąd był jeszcze spory kawałek paskudnej asfaltowej drogi wijącej się pętlami pod górę. Ruch samochodowy był niewielki, więc to nie przeszkadzało, ale ciężki plecak przygotowany na paru-dniową wyrypę wbijał się w obojczyki. 

    Właściwy szlak rozpoczęliśmy o godzinie 15!!! Zupełnie nie tak jak zaplanowaliśmy, bo przecież mieliśmy tego dnia zajść dużo dalej, aż do studenckiego pola namiotowego, niestety poddaliśmy ten jedeń dzień i postanowiliśmy dojść do schroniska na Markowych Szczawinach i tam przenocować. Nocleg nie był tani, ale za to warunki przyzwoite co pozwoliło w świetny sposób zregenerować siły. 

    Następny etap rozpoczęliśmy wcześnie rano. Najpierw śniadanie przed schroniskiem - stołówka była jeszcze zamknięta, ale mieliśmy kuchenkę na gaz, więc problemu nie było. Później wszystko przebiegało zgodnie z planem, aż do moentu gdzie na odcinku czerwonego szlaku do Przełęczy Glinne zabrakło nam wody, a zza gęstych chmur wyszło ostre czerwcowe słonce i zaczęło wyciskać z nas poty. Przez 7-6h marszu nie ma żadnego źródła wody, więc trzeba się dobrze zaopatrzyć zanim jeszcze zaczniemy schodzic z Babiej Góry w tamtą stronę. Dopiero przy końcu szlaku znajduje się skromne gospodarstwo gdzie dzielnie urzęduje starsza kobiecina, która choc narzekała na turystów, pozwoliła nam chrześcijańskim zwyczajem zaczerpnąć wody ze studni.

    Kiedy z Przełęczy dojechaliśy do Korbielowa - złapaliśmy stopa, jakiegoś transita w którym ledwo zmieściliśmy się z plecakami - zdążylismy jeszcze na połowę meczu inaugurujacego Euro 2012, w tamtejszym szynku. 

    Nic nie smakowało wówczas jak piwo po całym dniu łykania kurzu na szlaku ;)


    Przeł.Krowiarki-Markowe-Babia Góra-Przeł.Krowiarki

    Autor: Majka_W

    Opracowano: 2013-10-27 08:22:52

    Trasa: Przełęcz Krowiarki Szkolnikowe Rozstaje Schronisko PTTK Markowe Szczawiny Przełęcz Brona Babia Góra Sokolica Przełęcz Krowiarki


    I znów piękna, ciepła i słoneczna sobota. Widoki zewsząd przepiękne, turystów mnóstwo, na szczycie tłok. Trasa krótka, choć wymagająca, w sam raz na krótki październikowy dzień