Wodogrzmoty Mickiewicza - Schronisko PTTK nad Morskim Okiem - Opis i galeria zdjęć ze szlaku

Z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka - szlakiem z parkingu w Palenicy Białczańskiej, czyli turystyka asfaltowa
Wodogrzmoty Mickiewicza (1120 m) Schronisko PTTK nad Morskim Okiem (1395 m)

Długość odcinka: 6.3 km
Czas przejścia: 1.20 godz.    Suma podejść: 0 m    Śr. nachylenie: 0%    GOT: 5 pkt.
W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 1.20 godz.    Suma podejść: 300 m    Śr. nachylenie: 4.8%    GOT: 8 pkt.

Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

Z Palenicy Białczańskiej przez Szpiglasowy Wierch aż do Kuźnic

Autor: Averback

Opracowano: 2012-09-18 00:35:35

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Dolina za Mnichem Szpiglasowa Przełęcz Tablica S.Bronikowskiego Zawrat Kozia Dolinka Czarny Staw Gąsienicowy Schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej Kuźnice Murowanica


  Dzień nie zapowiadał się pięknie. Poranek przywitał nas deszczem i całą drogę z Krakowa do Zakopanego padało. Jednak Pani pogodynka zapowiadała deszcz tylko do godziny 10, także ufni w jej prognozy mimo wszystko zdecydowaliśmy się na przebycie tej trasy.

  Do Zakopanego dojechaliśmy około godziny 9. Tam po szybkich zakupach i zostawieniu samochodu na parkingu w pobliżu Kuźnic, wsiedliśmy do BUS'u, ktory zawiózł nas do punktu startowego naszej wycieczki - Palenicy Białczańskiej. Odcinek z Palenicy do Morskiego Oka pokanaliśmy szybko i bez większych przeszkód. Po spożyciu śniadania i krótkim odpoczynku swoje kroki skierowaliśmy w kierunku Szpiglasowego Wierchu. Trasa bardzo przyjemna, pomimo sporego podejścia szlak jest bardzo mądrze poprowadzony, także bez większego wysiłku pokonalismy ten odcinek, a na miejscu mogliśmy podziwiać panoramę zarówno Polskich, jak i Słowackich Tatr smiley(w międzyczasie przestało padać, choć i tak o 3h później niż zapowiadała pogodynka).  Po krótkim postoju kontynuowaliśmy naszą wycieczkę, schodząc z Szpiglasowego Wierchu do Doliny Pięciu Stawów Polskich, z której rozpoczeliśmy wspinaczkę na Zawrat. Na tym etapie trasa już trochę dawała się nam we znaki, ale widok na całą dolinę, wysuwanie się słońca zza chmur i nieoczekiwane spotkanie z kozicą dodawało nam motywacji na dalszą drogę. Na Zawracie oczywiście pamiątkowe zdjęcie i rozpoczeliśmy zejście do Czarnego Stawu Gąsienicowego. I właśnie na tym odcinku spotkała nas największa niespodzianka całej wyprawy, mianowicie po kilkunastu minutach schodzenia w dół, nastąpiło załamanie pogody i dopadł nas grad surprise. Na szczęście po ~20 min. przestało prać i zmarznięci dotarliśmy do Czarnego Stawu Gąsienicowego i samego Murowańca,
z którego po długim popasie zeszliśmy do samochodu czekającego w Kuźnicach.

  Wyprawa jak najbardziej udana, co zobaczyliśmy i przeżylismy tylko nasze, stan osobowy pod koniec wycieczki równy stanowi osobowemu z początku wycieczki (4 osoby). Każdemu kto nie miał okazji iść tą trasą polecam. 


https://www.facebook.com/media/set/?set=a.179863258737323.45932.100001409501739&type=3

Hop na Rysy z Palenicy przez Moko

Autor: BetiKa

Opracowano: 2012-09-30 21:26:11

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Rysy Czarny Staw nad Morskim Okiem


Miało być pięknie: duża grupa z możliwością podziału na "podgrupy"; panowie mieli pójść na Rysy (ambicjonalnie) a panie mogłyby się spokojnie poopalać np. pod Sarnią Skałą... mogłyby...

Piotr nie przyjechał, na placu boju został się Michał - no i to marzenie aby wejść na Rysy. 

Podczas analizy wejścia od strony polskiej i słowackiej zdecydowaliśmy na spróbowanie podejścia od Czarnego Stawu pod Rysami - 'przecież to tylko 3,5 h'. 

Taaak. Biorąc pod uwagę długość dnia we wrześniu - tylko 12 h - i moją dość marną kondycję poniedziałkową przy podejściu do Moka zdecydowałam się na wzięcie udziału w tej karkołomnej wycieczce pod warunkiem przygotowania się dzień wcześniej w saunie w Aquaparku i wystartowania z Palenicy przed szóstą rano. 

Wszystko zgodnie z planem: basenu dzień wcześniej nie było a z Palenicy wyruszyliśmy o 6:30. Ale miałam zapewnienie, że na moje magiczne hasło: Michał, k... już dalej nie mogę, schodzimy - zejdziemy razem bez żadnych brawurowych zachowań typu "to zaczekaj, ja pójdę sobie sam na szczyt a Ciebie zabiorę, jak będę schodził" ;-)

Mieliśmy dużo szczęścia do pogody - było bezdeszczowo, słońce nie operowało zbyt złośliwie, temperatura idealna na spacer, zachmurzenie umiarkowane i ruch turystyczny także. Słowem - właściwy timing.

Kondycja i humor poprawiły się po pojawieniu się o ósmej pod schroniskiem. Czarny Staw pod Rysami - tak trudno osiągalny dwa dni wcześniej - teraz był już po pół godzinie. Tylko obawa przed porywaniem się na ten szczyt coraz bardziej rosła. Chwila namysłu przy Stawie i pozostało już tylko te "3,5h" na górę. 

Absolutny spokój i skupienie, odpoczynek w momencie, gdy organizm tego potrzebował. Aż do spotkania dwójki turystów - panów, z wyglądu których nie spodziewałam się, że odpuszczą. Zeszli z 2000 m. Było za ciężko. Poczułam, że jest ok bo ludzie tu nie będą się głupio zachowywać pędząc na łeb na szyję nie myśląc o racjonalnym rozłożeniu sił. 

Łańcuchy przy podchodzeniu na górę częściowo ułatwiają wędrówkę - bardziej przydają się schodzącym. Podejście nie jest trudne przy ładnej pogodzie, szczególnie, gdy wcześniej nie padało. Polecam tylko założenie rękawiczek bez palców - przynajmniej ja lepiej czuję skałę opuszkami ;-) 

Na szczycie istna wieża Babel - Polacy, Słowacy, Anglicy, Niemcy, Węgrzy - i każdy chce mieć to zdjęcie przy słupku. Jedno aparatem (samotny zdobywca), drugie komórką (dla znajomych aby od razu wiedzieli), trzecie z towarzyszem/ami wędrówki. Pstryk, pstryk, pstryk następny proszę! 

Najbliższa półka skalna oferująca trochę miejsca na wypicie herbaty i zjedzenie czegokolwiek jest ok 150 m niżej. Wierzcie mi, napar kokeichy wypity na wysokości ok. 2300 zyskuje inny wymiar  :-) Czyste powietrze, przejrzysty widok na otaczające szczyty, nikła tafla stawów w dole, echo odbijające się od skał - to wszystko sprawia, że chcesz pozostać jeńcem tej chwili. To, co na dole  zajmuje twoje myśli okazuje się tak szalenie nieistotne. Spore problemy okazują się być mikroskopijne, jesteś tu i teraz. Niebezpieczeństwem jest właśnie to uzależniające uczucie osadzenia we właściwej chwili, znalezienia swojego 'magicznego miejsca'. Uczucie niebiezpieczne, gdyż nie chcesz zejść na dół ;-)

Zejście dla niektórych bywa zazwyczaj trudniejsze, bo kolana, bo zmęczenie. Ale nie na odcinku z łańcuchami czyli do 1800-1700. Akurat teraz łańcuchy ułatwiają już zejście znacznie je urozmaicając ;-) Istotnym problemem są turyści idący na górę o godzinie czternastej (zakładam, że będą schodzić do Moka a nie spać w Chacie po słowackiej stronie). Turyści się spieszą bo zaspali rano albo musieli zjeść śniadanie. Nie mają zamiaru przepuścić osoby, która schodzi. Tutaj ograniczę się tylko do wtrącenia, że jako osoba niezwykle opanowana niemalże musiałam ostro strofować podchodzących pod górę używając szantażu, że ich po prostu nie przepuszczę jeżeli mi się uczepią tego samego łańcucha na którym aktualnie wiszę. 

Mój kryzys nadszedł po zejściu z ostatniego łańcucha i rozpoczęciu najłatwiejszego odcinka - tylko skalne stopnie do Stawu pod Rysami, który się pięknie przybliża. Dziś wiem, że wtedy odeszły mi nerwy, odpuściła adrenalinka i do mózgu dotarł sygnał o zmęczeniu. W efekcie mojego powolnego tuptania, które nazywam czołganiem ;-) obiad w schronisku jedliśmy koło 17:00

Podsumowując: 9,5 h, +dużo szczęścia do pogody, +absolutne skupienie na trasie, -podchodzący, ignoranccy, popołudniowi zdobywcy.

Szczęście nam dopisało, wyrobiliśmy się w czasie. Pogoda sprzyjała. Chętnie zrobię tę trasę w przyszłym roku w czerwcu gdy dzień będzie dłuższy. Absolutnie odradzam po i w deszczu. To nie ViaFerrata. Głazy miejscami są bardzo duże (wysokie) a półki skalne niezbyt szerokie. Echo pięknie się odbija od skał, równie ładnie możemy i my. Trasa wymagająca skupienia i rozwagi. 


Przełęcz pod Chłopkiem - 28.09.2012

Autor: wujek

Opracowano: 2012-09-29 16:18:29

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Przełęcz Mięguszowiecka pod Chłopkiem Czarny Staw nad Morskim Okiem Wodogrzmoty Mickiewicza Palenica Białczańska


Szlak z Morskiego Oka na Przełęcz pod Chłopkiem ustępuje popularnością Rysom, ale to właśnie ten pierwszy zasługuje na miano iście alpejskiej, wysokogórskiej przeprawy. Bez wątpienia można go zaliczyć do najwspanialszych tatrzańskich dróg. Poprowadzony w skalnej scenerii, z licznymi mocno przepaścistymi miejscami, uważany jest za jeden z najtrudniejszych. Naszym zdaniem, aż tak dramatycznie nie jest, aczkolwiek pełna koncentracja i ograniczone zaufanie do własnych możliwości jest wskazane. 
A gdy do tego wszystkiego trafi się taka pogoda, jak nam, to wycieczkę zapisujemy w naszych annałach złotymi zgłoskami.
Warto dodać, że Przełęcz pod Chłopkiem to drugie po Rysach najwyższe miejsce w polskich Tatrach udostępnione turystom.


http://www.fotografie.nowytarg.pl/240,przelecz_pod_chlopkiem_2307_m_n.p.m._-_28.09.2012_.html

Palenica Morskie OkoWrota Chałubińskiego Zawory Gładka Przełęcz PiatkaDolina RoztokiPalenica

Autor: marcogor

Opracowano: 2012-12-23 23:35:16

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Dolina za Mnichem Wrota Chałubińskiego


15h wyrypa,wrzesień 2012, niestety nie mogę narysować całej trasy, ale opis macie na blogu


http://marekowczarz.pl/15godzinwyrypyprzeztrzyprzeleczedoraju/

Nieudana próba

Autor: venka

Opracowano: 2013-02-14 23:36:07

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Rzeżuchy Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Wodogrzmoty Mickiewicza Palenica Białczańska


Mimo, że był to dopiero wrzesień, spadł całkiem konkretny śnieg i trzeba było zawrócić z szkalu do D5SP, na pocieszenie było Morskie Oko..


Wędrówka na Rysy we wspaniałej aurze i widoczności

Autor: piechurek7@interia.p

Opracowano: 2013-07-02 01:43:10

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Rysy Czarny Staw nad Morskim Okiem Wodogrzmoty Mickiewicza Palenica Białczańska


 

Więcej pod adresem: http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com/2012/09/viii-tatrzanski-rajd-piechurkow-moko.html oraz http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com/2012/09/tatry-wysokie-fotograficzna-wedrowka-na.html

 


http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com/2012/09/viii-tatrzanski-rajd-piechurkow-moko.html

na Morskie Oko i Czarny Staw z Palenicy białczańskiej

Autor: mlody37

Opracowano: 2013-08-24 12:47:22

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Wodogrzmoty Mickiewicza Palenica Białczańska


Do zakopanegio wyruszylismy z oddalonej o 300 km miejscowości o 2.30 w nocy. Na parkingu w Palenicy Białczańskiej zameldowaliśmy sie o 7.30. Mimo wczesnej pory na drodze dojazdowej utworzył  sie około połkilometrowy korek na wjazd na parking.  Porking płatny z góry 20zł za cały dzień. Po zebraniu wszystkich potrzebnych rzeczy na wyprawde w góre-wyruszyliśmy. Przed wejsciem nalezało wykupic bilet wstępu do TPN w cenie 4 zł.


Z Palenicy Białczańskiej do Kuźnic przez Zawrat

Autor: stazbig

Opracowano: 2013-08-24 20:10:51

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Dolina za Mnichem Szpiglasowa Przełęcz Tablica S.Bronikowskiego Siklawa Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich Siklawa Tablica S.Bronikowskiego Zawrat Kozia Dolinka Czarny Staw Gąsienicowy Schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej Kuźnice


W czwartek 22 sierpnia o 10:45 wyruszamy z Palenicy Białczańskiej. Nie dajemy zarobku wozakom i o 13:00 odpoczywamy nad Morskim Okiem. Szpiglasową Przełęcz  zdobywamy około 15:30 i ruszamy w drogę do Doliny Pięciu Stawów. Niestety niskie chmury nie pozwalaja nam nacieszyć widokami spragnionych oczu. Schronisko osiągamy o 18stej, po załatwieniu formalności meldunkowo- higienicznych wcinamy żurek, który nie przypomina naszego ale wszystkim smakuje. Po 20stej kończymy pierwszy dzień wspaniałej wyprawy. W piątek, słonecznym rankiem o 8:30 startujemy. Tym razem pogoda pozwala nam podziwiać piękno Doliny. Po dwóch godzinach robimy sobie zasłużona 10cio  minutową przerwę na Przełęczy Zawrat. Niestety po drugiej stronie grani rozciagają sie chmury i z podziwiania nici. Ale za to emocje zwiazane ze schodzenie w stronę Hali Gąsienicowej nie maja sobie równych. Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym stajemy o 13:30, chmury zaczynaja odsłaniać piekno. W Murowańcu o 14stej raczymy sie kwaśnicą i ruszamy na ostatni etap. 16:20 koniec wycieczki. Wynajmujemy busa i pędzimy, dumni z naszego osiągnięcia, do Hani w Koscielisku.

 


Rysy

Autor: kiki59

Opracowano: 2013-08-29 22:50:48

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Rysy Czarny Staw nad Morskim Okiem Wodogrzmoty Mickiewicza Palenica Białczańska


Mglisto, ślisko, trochę deszczu, warunki niezbyt dobre.

Wg gps czas poruszania się 8 godzin i 11minut.


Czarny Staw pod Rysami

Autor: Szysza

Opracowano: 2013-10-13 21:07:16

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK w Roztoce Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Wodogrzmoty Mickiewicza Palenica Białczańska


Ot, na spontana. A pogoda najbardziej udana z ostatnich wypraw (zaplanowanych). Gdyby czas pozwolił tylko, były plany zahaczenia o Szpiglasowy Wierch lub Mięguszowiecką Przełęcz. Czasu nie było, właściwie i tak sam wyjazd w góry był niespodzianką. A takie niespodzianki tygrysy lubią najbardziej! ;)


Palenica Białczańska - Popradzki Staw

Autor: Zour3141

Opracowano: 2017-07-23 16:06:36

Trasa: Palenica Białczańska Wodogrzmoty Mickiewicza Schronisko PTTK nad Morskim Okiem Szeroki Piarg Czarny Staw nad Morskim Okiem Rysy Ch. pod Rysmi Nad Žabím potokom Popradské pl.


Wycieczka zaplanowana na sierpień - dzień pierwszy. Przyjąłem założenie, że autobus do Zakopanego przyjeżdża około 6:30, natomiast odjazd busa w kierunku Palenicy Białczańskiej ma miejsce około 6:50.