Z Przełęczy Krzyżne do schroniska Murowaniec - zejście z Orlej Perci na północ - szlak do Schr.Murowaniec na Gąsienicowej
Czerwony Staw w Dolinie Pańszczycy (1656 m) Schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej (1500 m)

Długość odcinka: 3.5 km
Czas przejścia: 1.00 godz.    Suma podejść: 120 m    Śr. nachylenie: 3.4%    GOT: 6 pkt.
W przeciwnym kierunku:
Czas przejścia: 0.00 godz.    Suma podejść: 0 m    Śr. nachylenie: 0%    GOT: 4 pkt.

Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

Gęsia Szyja i Hala Gąsienicowa

Autor: wujek

Opracowano: 2011-12-18 21:28:50

Trasa: Zazadnia Rusinowa Polana Rówień Waksmundzka Pańszczycki Potok Czerwony Staw w Dolinie Pańszczycy Schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej Kuźnice


Głównym celem tej wycieczki miała być Gęsia Szyja. Ten popularny, reglowy szczyt jest częstym punktem naszych tatrzańskich wojaży, lecz moja ostatnia wizyta miała tu miejsce dobre kilka lat temu. Nadszedł więc czas na przypomnienie sobie słynnej panoramy z Gęsiej Szyi, która była propagowana przez Tytusa Chałubińskiego już w 1878 roku, jako „widok na 100 szczytów i przełęczy”. Oczywiście, zanim stanęliśmy na szczycie, nacieszyliśmy się niepowtarzalnym urokiem słynnej Rusinowej Polany. Z Gęsiej Szyi postanowiliśmy nie wracać tym samym szlakiem - nasze kroki skierowaliśmy więc ku Hali Gąsienicowej. Po drodze dodatkowo zwiedziliśmy Dolinę Pańszczycy i zamarznięty Czerwony Staw. Pierwszych turystów spotkaliśmy dopiero po 4 godzinach w schronisku na Hali Gąsienicowej. Miła atmosfera, panująca w środku rozleniwiła nas nieco i aż żal było schodzić do Kuźnic. Pełne słońce, ani grama wiatru i niewielka pokrywa śniegu - cieszymy się, że udało się nam wykorzystać tak świetne warunki pogodowe.


http://www.fotografie.nowytarg.pl/201,gesia_szyja_i_hala_gasienicowa_-_11.12.2011.html

Orla Perć (Granaty - Krzyżne)

Autor: piechurek7@interia.p

Opracowano: 2012-10-02 17:07:40

Trasa: Skrajny Granat Przełęcz Krzyżne Czerwony Staw w Dolinie Pańszczycy Schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej Kuźnice


Stawiając stopę na Skrajnym Granacie dopełniłem brakującego elementu. W duszy mogłem nareszcie krzyknąć: Orla Perć przepiechurkowana a ja wciąż żyję! W euforii tej przypomniałem sobie o wycieczce sprzed dwóch lat, kiedy również postawiłem stopę na Skrajnym Granacie, jednakże wtedy był to mój pierwszy, historyczny krok na Orlej Perci. Nie będę przypominał po raz kolejny jak straszne rzeczy się wtedy działy. Powiem tylko, że zapragnąłem przejść ten fragment w normalnych warunkach, tak aby wycisnąć jak najwięcej radości ze szlaku. Klamka zapadła a więc idziemy! 

O przeżyciach wprost z najtrudniejszego fragmentu Orlej Perci dowiecie się z poniższego linku. Nie zabraknie też galerii kilkudziesięciu zdjęć, pięknych panoram i iście tatrzańskich ciekawostek! 

Tatry Wysokie: Orla Perć (Granaty - Krzyżne) 


http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com/2012/07/orla-perc-granaty-krzyzne.html