Przełęcz Glinne - szlaki turystyczne

Beskid KorbielowskiBiela FarmaCzułów GrońDudovaHala SzczawinaJaworzyna KorbielówKorbielów droga do wyciąguKorbielów KamiennaKorbielów kościółKrzyżowaKrzyżówkiLimierOravské Veselé / Orawskie WesołePilskoPrzełęcz Glinne przełęcz pod UszczawnemPrzełęcz Przysłopy Schronisko PTTK Hala MiziowaSihelné - DusakSkaliskoSopotnia WielkaSopotnia Wielka MrozówkiWyciąg Szczawiny

Poniżej można zapoznać się z opisami szlaków, których celem lub początkiem jest Przełęcz Glinne . Jeżeli chcesz zaplanować wycieczkę, to przejdź do opisu wybranego szlaku i wybierz znajdujący się tam przycisk 'Do kalkulatora szlaków'. Jeżeli poniżej nie znajdujesz interesujacego Cię szlaku, to przejdź do 'Kalkulatora szlaków' wybierając ten przycisk:

Kalkulator szlaków - Przełęcz Glinne

Szlaki prowadzące na Przełęcz Glinne


Start: Pilsko
Grupa Pilska (1557m) leży w centrum Beskidu Żywieckiego. Główna kulminacja Pilska leży po stronie słowackiej, natomiast graniczny wierzchołek liczący 1542 metry nosi nazwę Góry Pięciu Kopców.
Pilsko (1540 m) Przełęcz Glinne (809 m)
Czas przejścia: 1 godz. 15 min. | Długość odcinka:4.3 km | Brak podejść |Suma zejść:730 m | Śr. nachylenie w zejściu: 17.0% | Śr. prędkość: 3.4 km/h

Meta: Przełęcz Glinne


RAZEM - Czas przejścia:1 godz. 15 min. | Długość: 4.3 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:730 m | Śr. nachylenie w zejściu: 17.0% | Śr. prędkość: 3.4 km/h

Do kalkulatora szlaków


Start: Schronisko PTTK Hala Miziowa
Hala Miziowa to dla wielu narciarzy ulubione miejsce w Beskidzie Żywieckim. Nowe schronisko funkcjonuje dopiero od 2003 roku. Wcześniej stał tu przez 50 lat barak, który miał tymczasowo zastąpić przedwojenne schronisko, które spłonęło w 1953 roku.
Schronisko PTTK Hala Miziowa (1270 m) Przełęcz Glinne (809 m)
Czas przejścia: 55 min. | Długość odcinka:4.7 km | Brak podejść |Suma zejść:480 m | Śr. nachylenie w zejściu: 10.2% | Śr. prędkość: 5.1 km/h

Meta: Przełęcz Glinne


RAZEM - Czas przejścia:0 godz. 55 min. | Długość: 4.7 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:480 m | Śr. nachylenie w zejściu: 10.2% | Śr. prędkość: 5.1 km/h

Do kalkulatora szlaków

Szlaki zejściowe z Przełęczy Glinne

wprost na szczyt Pilska


Start: Przełęcz Glinne
Przełęcz Glinne (809 m) Pilsko (1540 m)
Czas przejścia: 2 godz. 10 min. | Długość odcinka:4.3 km | Suma podejść:730 m | Śr. nachylenie:17.0% | Brak zejść | Śr. prędkość: 2.0 km/h

Meta: Pilsko
Grupa Pilska (1557m) leży w centrum Beskidu Żywieckiego. Główna kulminacja Pilska leży po stronie słowackiej, natomiast graniczny wierzchołek liczący 1542 metry nosi nazwę Góry Pięciu Kopców.


RAZEM - Czas przejścia:2 godz. 10 min. | Długość: 4.3 km | Suma podejść:730 m | Śr. nachylenie:17.0% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 2.0 km/h

Do kalkulatora szlaków


Start: Przełęcz Glinne
Przełęcz Glinne (809 m) Schronisko PTTK Hala Miziowa (1270 m)
Czas przejścia: 1 godz. 50 min. | Długość odcinka:4.7 km | Suma podejść:480 m | Śr. nachylenie:10.2% | Brak zejść | Śr. prędkość: 2.6 km/h

Meta: Schronisko PTTK Hala Miziowa
Hala Miziowa to dla wielu narciarzy ulubione miejsce w Beskidzie Żywieckim. Nowe schronisko funkcjonuje dopiero od 2003 roku. Wcześniej stał tu przez 50 lat barak, który miał tymczasowo zastąpić przedwojenne schronisko, które spłonęło w 1953 roku.


RAZEM - Czas przejścia:1 godz. 50 min. | Długość: 4.7 km | Suma podejść:480 m | Śr. nachylenie:10.2% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 2.6 km/h

Do kalkulatora szlaków

Wykaz wszystkich szlaków bezpośrednich

Czas przejścia: 1 godz. 10 min. | Długość odcinka:4.1 km | Suma podejść:110 m | Śr. nachylenie:2.7% |Suma zejść:220 m | Śr. nachylenie w zejściu: 5.4% | Śr. prędkość: 3.5 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 22 min. | Długość odcinka:4.3 km | Suma podejść:168 m | Śr. nachylenie:3.9% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 3.1 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 15 min. | Długość odcinka:4.3 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:730 m | Śr. nachylenie w zejściu: 17.0% | Śr. prędkość: 3.4 km/h
Czas przejścia: 0 godz. 55 min. | Długość odcinka:4.7 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:480 m | Śr. nachylenie w zejściu: 10.2% | Śr. prędkość: 5.1 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 20 min. | Długość odcinka:4.1 km | Suma podejść:220 m | Śr. nachylenie:5.4% |Suma zejść:110 m | Śr. nachylenie w zejściu: 2.7% | Śr. prędkość: 3.1 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 05 min. | Długość odcinka:4.3 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:168 m | Śr. nachylenie w zejściu: 3.9% | Śr. prędkość: 4.0 km/h
Czas przejścia: 2 godz. 10 min. | Długość odcinka:4.3 km | Suma podejść:730 m | Śr. nachylenie:17.0% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 2.0 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 50 min. | Długość odcinka:4.7 km | Suma podejść:480 m | Śr. nachylenie:10.2% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 2.6 km/h

Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

Z Babiej Góry do Korbielowa 2012
Autor: KamilGajda
Opracowano: 2013-03-07 11:31:31

Trasa: Przełęcz Krowiarki Szlak turystyczny niebieski Szkolnikowe Rozstaje Szlak turystyczny niebieski Schronisko PTTK Markowe Szczawiny Szlak turystyczny zolty Babia Góra Szlak turystyczny czerwony Przełęcz Brona Szlak turystyczny zielony Mała Babia Góra / Cyl Szlak turystyczny zielony Hala Czarnego Szlak turystyczny czerwony Przełęcz Jałowiecka Szlak turystyczny czerwony Mędralowa Szlak turystyczny czerwony Mędralowa Zachodnia Szlak turystyczny czerwony Jaworzyna Szlak turystyczny czerwony Beskid Korbielowski Szlak turystyczny czerwony Przełęcz Glinne

Dostać się do Zawoi to już połowa sukcesu. Tułaczka z polskim kolejami i kursującymi wedle woli mini-busami zajęła nam pół dnia. Podróż rozpoczęliśmy wsiadając do pociagu relacji Katowice-Maków Podhalański około 5 rano, później z Makowa-Podhalańskiego mini-busem do Zawoi Policzne, skąd był jeszcze spory kawałek paskudnej asfaltowej drogi wijącej się pętlami pod górę. Ruch samochodowy był niewielki, więc to nie przeszkadzało, ale ciężki plecak przygotowany na paru-dniową wyrypę wbijał się w obojczyki. 

Właściwy szlak rozpoczęliśmy o godzinie 15!!! Zupełnie nie tak jak zaplanowaliśmy, bo przecież mieliśmy tego dnia zajść dużo dalej, aż do studenckiego pola namiotowego, niestety poddaliśmy ten jedeń dzień i postanowiliśmy dojść do schroniska na Markowych Szczawinach i tam przenocować. Nocleg nie był tani, ale za to warunki przyzwoite co pozwoliło w świetny sposób zregenerować siły. 

Następny etap rozpoczęliśmy wcześnie rano. Najpierw śniadanie przed schroniskiem - stołówka była jeszcze zamknięta, ale mieliśmy kuchenkę na gaz, więc problemu nie było. Później wszystko przebiegało zgodnie z planem, aż do moentu gdzie na odcinku czerwonego szlaku do Przełęczy Glinne zabrakło nam wody, a zza gęstych chmur wyszło ostre czerwcowe słonce i zaczęło wyciskać z nas poty. Przez 7-6h marszu nie ma żadnego źródła wody, więc trzeba się dobrze zaopatrzyć zanim jeszcze zaczniemy schodzic z Babiej Góry w tamtą stronę. Dopiero przy końcu szlaku znajduje się skromne gospodarstwo gdzie dzielnie urzęduje starsza kobiecina, która choc narzekała na turystów, pozwoliła nam chrześcijańskim zwyczajem zaczerpnąć wody ze studni.

Kiedy z Przełęczy dojechaliśy do Korbielowa - złapaliśmy stopa, jakiegoś transita w którym ledwo zmieściliśmy się z plecakami - zdążylismy jeszcze na połowę meczu inaugurujacego Euro 2012, w tamtejszym szynku. 

Nic nie smakowało wówczas jak piwo po całym dniu łykania kurzu na szlaku ;)

2012.06.30 – Przełęcz Gline, Pilsko, Hala Miziowa
Autor: stefan26
Opracowano: 2012-07-02 11:03:23

Trasa: Przełęcz Glinne Szlak turystyczny niebieski Pilsko Szlak turystyczny zolty Schronisko PTTK Hala Miziowa Szlak turystyczny czerwony Przełęcz Glinne

 

[...]
Wstaliśmy o 5 rano i po szybkim pakowaniu już ok 6.15 siedzieliśmy w samochodzie. Trasa spokojną jazdą zajęła nam ok 1,5h. Na Przełęczy Glinne jest parking i za opłatą 5zł zostawiliśmy samochód na cały dzień. Szybka mobilizacja, przygotowania i o 8.00 wchodziliśmy na czerwony szlak.
 
Trasa początkowo prowadzi łagodnym leśnym szlakiem (to dla rozgrzewki) by po ok 20 minutach zmienić się strome podejście (to zapowiedź dalszych zmagań).  Owo strome podejście trwa ok 2 minutek, a potem zmienia się w ciągłe podejście z lekkim nachyleniem szlaku. Temperatura faktycznie zaczynała gwałtownie wzrastać i musieliśmy robić częste krótkie przystanki na uzupełnianie płynów. Jest, to bardzo ważne i lepiej w takich warunkach pogodowych uważać na te sprawy.
 
Po ok 1h weszliśmy na niebieski szlak, bo czerwony dalej kierował się na Halę Miziową. Od tego momentu nachylenie szlaku zwiększyło się i szlak stał się bardziej kamienisty. Dziarsko pokonywaliśmy kolejne metry naszej trasy i po kolejnych 40 minutach roślinność zaczęła się zmniejszać oraz pojawiły się za naszymi plecami widoki na Babią Górę (to cel naszej wycieczki za tydzień). Po przejściu ostatniego trudnego podejścia z daleka zobaczyliśmy czerwono-biały słupek, który zwiastował szczyt. No może nie do końca, bo do szczytu Pilska jeszcze prowadzi zielony szlak i dopiero po ok 15 minutach mamy możliwość podziwiać panoramę gór po stronie polskiej i słowackiej. Całość zajęła nam ok 2.25 minut.
 
Ulokowaliśmy się na trawce i posililiśmy się co nie co. Tłoku nie było  , a 3 lata temu (także w czerwcu) trudno było  znaleźć miejsce do siedzenia.  Odpoczynek trwał ok 30 minut i wróciliśmy zielonym szlakiem do rozdroża. Wybraliśmy szlak żółty, który prowadził do naszego drugiego celu – na Halę Miziową. Zejście tym szlakiem jest bardzo wymagające i idąc tak sobie w dół widzieliśmy turystów, którzy musieli go pokonywać w górę i to w bardzo już wysokiej temperaturze otoczenia. Wybór kolejności: Pilsko –> Hala Miziowa wydaje mi się ze względów psychologiczno-fizycznych dla naszych dzieci dobrym wyborem. Po ok 40 minutach dotarliśmy do schroniska na Hali Miziowej, pomimo zbójeckich cen zakupiliśmy browarka i w cieniu i chłodzie murów Schroniska odpoczywaliśmy sobie. Kiedy zwolniła się ławka z parasolem chroniącym od piekielnego słońca – dalej delektowaliśmy się chwilą i otoczeniem gór. Tutaj właśnie zaplanowaliśmy kolejny dzień (niedzielę) w górach – nie będzie nudno gdyż wybór padł na Rysiankę.
 
Kiedy leniuchowanie po ok godzinie nam się znudziło, ruszyliśmy czerwonym szlakiem na dół do miejsca, w którym zostawialiśmy nasz samochód. Spacerek w dół był niezbyt wymagający i droga przebiegała bardzo sprawnie. Troszkę się dłużyła pod koniec i otoczenie za sprawą mokrego lasu stało się bardzo parne i duszne. Zejście trwało ok 1.40 w tempie normalnym i krótkimi postojami. Powrót do domu, z bananami na ustach po cudownie spędzonym dniu w górach i wizją na kolejny dzień. Nasze dzieci są super i nie mówię tego, bo tak mówi każdy rodzic. Patrzę na nich i porównuję ich do rówieśników i  wiem jedno 85% z nich nie dało by rady zrobić 1/5 tej trasy. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy chcą i mogą. Do zobaczenia na szlakach.
 
Zdjęcia z wycieczki - klik
Pilsko 11 12 2011
Autor: szuwar78
Opracowano: 2011-12-20 09:25:41

Trasa: Przełęcz Glinne Szlak turystyczny niebieski Pilsko Szlak turystyczny czarny Schronisko PTTK Hala Miziowa Szlak turystyczny czerwony Przełęcz Glinne

Pomysł aby wybrać się na drugą co do wielkości górę Beskidu Żywieckiego zrodził się w mojej głowie wiele lat temu podczas oglądania jakiegoś programu telewizyjnego i powracał praktycznie za każdym razem kiedy stojąc na Diablaku patrzyłem na południowy zachód w stronę Pilska. Nie wiem dlaczego po raz pierwszy wybrałem się tam dopiero teraz, może zawsze kojarzyłem tą górę z komercyjnym ośrodkiem narciarskim i to mnie trochę zniechęcało. W każdym razie parę dni temu z siedząc z przyjacielem w knajpie planowaliśmy jakieś górskie wyjście, które moglibyśmy zaliczyć jeszcze przed Bożym Narodzeniem i po namyśle zaproponowałem właśnie Pilsko. Sprawdziliśmy szlaki na mapie oraz prognozę pogody na najbliższy weekend i postanowiliśmy nasz wypad zrealizować w niedzielę 11-12-2011. Aura była wyśmienita po dwóch deszczowych i wietrznych dniach zapowiadał się bardzo pogodny koniec tygodnia. W dolinach tego roku śnieg jeszcze się nie pojawił jednak wiedzieliśmy że na szczycie leży już pewna warstwa białego puchu co dodawało wycieczce smaku. Nie planowaliśmy jakiejś długiej wędrówki a raczej szybkie kilkugodzinne wejście dlatego plan był taki, że dojeżdżamy możliwie jak najbliżej autem wchodzimy na szczyt po czym chwilę odpoczywamy w schronisku i wracamy (najlepiej inną drogą) do parkingu. Ostatecznie zdecydowaliśmy zostawić samochód na przełęczy Glinne (na dawnym przejściu granicznym)i udać się na Pilsko niebieskim słowackim szlakiem przez Górę Pięciu Kopców skąd na sam szczyt prowadzi szlak zielony. Zejście zaplanowaliśmy przez schronisko na Hali Miziowej czerwonym szlakiem z powrotem na przełęcz. Wystartowaliśmy ze Skoczowa o 5:00 rano lekki mrozik wygonił resztki snu spod powiek, kiedy zeskrobywałem szron z szyb samochodu. Na przełęczy zameldowaliśmy się około 6:30 gdzie w porównaniu z naszymi dolinami leżała już przyzwoita warstwa świeżego śniegu. Tutaj założyliśmy ciepłe ciuchy i ruszyliśmy w drogę. Muszę przyznać że wejście na niebieski szlak z głównej drogi po słowackiej stronie nie jest za dobrze oznaczone i mimo że mieliśmy czołówki to w pierwszym momencie minęliśmy miejsce w którym się rozpoczyna. Po kilkudziesięciu metrach nie widząc żadnych znaków zawróciliśmy i idąc z powrotem od razu zauważyliśmy tablicę. Jak się później okazało szlak niebieski i czerwony do miejsca, w którym się wyraźnie rozwidlają biegną po obu stronach granicy na tyle blisko że widzimy zarówno jedne jak drugie oznaczenia, a w pewnych momentach wręcz się nakładają. Szlak, który wybraliśmy nie za często trawersuje zbocze, raczej pnie się do góry długimi prostymi odcinkami. Generalnie jesteśmy zaskoczeni głębokością pokrywy śnieżnej, która musiała powstać tu w przeciągu paru ostatnich dni. W lesie śnieg sięga nam najwyżej do kolan, na dodatek ktoś zostawił ślady, prawdopodobnie z poprzedniego dnia, wiec maszeruje nam się całkiem przyjemnie zwłaszcza że warunki praktycznie bezwietrzne i dookoła przejmująca prawie zupełna cisza. Kiedy to sobie uświadamiamy zatrzymujemy się na chwilę aby chłonąć to rzadkie w dzisiejszych czasach doznanie. W pewnym momencie przecinka, która chyba znaczyła pas graniczny odsłania nam widok na masyw Babiej Góry oświetlanej pierwszymi porannymi promieniami. Myślę sobie dla takich między innymi chwil warto chodzić w góry. Kiedy wchodzimy w regiel górny i pasmo kosodrzewiny odsłania nam się prawdziwa uczta dla oka. Na wprost Diablak i Cyl, bardziej na prawo Tatry jak na wyciągnięcie ręki. Słońce i brak wiatru trochę nas rozleniwiają, nie spieszymy się, podziwiamy ten wspaniały spektakl. Koledzy robią dłuższą sesję zdjęciową. Ja po pewnym czasie zostawiam ich i pierwszy ruszam dalej w górę. W pasie kosodrzewiny brak punktów orientacyjnych, z oznaczeniami szlaku. Jeśli są na kamieniach to niestety już pod śniegiem. Nie dostrzegłem natomiast żadnych tyczek jakie są na przykład na Babiej. Tutaj śniegu coraz więcej i w pewnym momencie przykra niespodzianka. Wczorajsze ślady, które przez sporą cześć drogi ułatwiały nam wędrówkę kończą się kilkaset metrów przed wzniesieniem zwanym Górą Pięciu Kopców. Wygląda na to że ten kto je zostawił z niewiadomych przyczyn zawrócił. Od tego miejsca torujemy sobie drogę sami. Nie jest to wbrew pozorom zadanie łatwe, ponieważ mróz i wiatr na tyle utwardził pokrywę śnieżną że muszę ją przebijać czubkiem buta żeby postawić krok, a z drugiej strony pokrywa nie jest na tyle silna żeby mnie utrzymać na powierzchni. Nawiany śnieg potworzył głębokie zaspy w których co jakiś czas ląduję po pas. Przed godziną 10:00 jestem na Górze Pięciu Kopców 1542m podszczytowym wypłaszczeniu, przez które przebiega granica polsko-słowacka. Tutaj czekam chwilę na moich towarzyszy i ruszamy na właściwy szczyt Pilska 1557m, który leży całkowicie po stronie słowackiej. Na szczycie skromny posiłek, zdjęcia i kolejne wspaniałe panoramy. Oprócz wspomnianych już wcześniej Tatr i Babiej Góry ze szczytu możemy podziwiać także Beskid Śląski ze Skrzycznem, piękną i rozległą dolinę w której położony jest Żywiec oraz po drugiej stronnie masyw Małej Fatry. Przed 11:00 zaczynamy schodzić czarnym szlakiem do schroniska na Hali Miziowej. Tam postanawiamy się chwilę zagrzać i około 12:00 ruszamy czerwonym szlakiem z powrotem na przełęcz Glinne gdzie zostawiliśmy samochód. Droga w dół to poza kilkoma bardziej stromymi odcinkami w większości całkiem przyjemny spacer przez las w pięknej zimowej scenerii. Po 1,5 godzinie jesteśmy z powrotem na parkingu trochę zmęczeni ale z poczuciem wspaniale spędzonego czasu. Dla mnie było to pierwsze wyjście na Pilsko ale góra oczarowała mnie i jestem przekonany że będę tu wracał