Przełęcz M.Orłowicza - szlaki turystyczne

Bacówka PTTK JaworzecBrzegi GórneGórna WetlinkaJawornikKońska DrogaKrysowaPrzełęcz M.OrłowiczaPrzełęcz WyżniaSchronisko PTTK na Połoninie WetlińskiejSmerek WieśStare SiołoWetlinaWetlina - MoczarneZatwarnica

Poniżej można zapoznać się z opisami szlaków, których celem lub początkiem jest Przełęcz M.Orłowicza. Jeżeli chcesz zaplanować wycieczkę, to przejdź do opisu wybranego szlaku i wybierz znajdujący się tam przycisk 'Do kalkulatora szlaków'. Jeżeli poniżej nie znajdujesz interesujacego Cię szlaku, to przejdź do 'Kalkulatora szlaków' wybierając ten przycisk:

Kalkulator szlaków - Przełęcz M.Orłowicza

Wykaz wszystkich szlaków bezpośrednich

Czas przejścia: 1 godz. 40 min. | Długość odcinka:4.5 km | Suma podejść:300 m | Śr. nachylenie:6.7% |Suma zejść:30 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.7% | Śr. prędkość: 2.7 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 20 min. | Długość odcinka:4.9 km | Suma podejść:150 m | Śr. nachylenie:3.1% |Suma zejść:200 m | Śr. nachylenie w zejściu: 4.1% | Śr. prędkość: 3.7 km/h
Czas przejścia: 2 godz. 40 min. | Długość odcinka:6.8 km | Suma podejść:620 m | Śr. nachylenie:9.1% |Suma zejść:130 m | Śr. nachylenie w zejściu: 1.9% | Śr. prędkość: 2.6 km/h
Czas przejścia: 2 godz. 00 min. | Długość odcinka:4.0 km | Suma podejść:460 m | Śr. nachylenie:11.5% |Suma zejść:0 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.0% | Śr. prędkość: 2.0 km/h
Czas przejścia: 3 godz. 15 min. | Długość odcinka:7.9 km | Suma podejść:600 m | Śr. nachylenie:7.6% |Suma zejść:20 m | Śr. nachylenie w zejściu: 0.3% | Śr. prędkość: 2.4 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 20 min. | Długość odcinka:4.5 km | Suma podejść:30 m | Śr. nachylenie:0.7% |Suma zejść:300 m | Śr. nachylenie w zejściu: 6.7% | Śr. prędkość: 3.4 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 30 min. | Długość odcinka:4.9 km | Suma podejść:200 m | Śr. nachylenie:4.1% |Suma zejść:150 m | Śr. nachylenie w zejściu: 3.1% | Śr. prędkość: 3.3 km/h
Czas przejścia: 2 godz. 10 min. | Długość odcinka:6.8 km | Suma podejść:130 m | Śr. nachylenie:1.9% |Suma zejść:620 m | Śr. nachylenie w zejściu: 9.1% | Śr. prędkość: 3.1 km/h
Czas przejścia: 1 godz. 15 min. | Długość odcinka:4.0 km | Suma podejść:0 m | Śr. nachylenie:0.0% |Suma zejść:460 m | Śr. nachylenie w zejściu: 11.5% | Śr. prędkość: 3.2 km/h
Czas przejścia: 2 godz. 15 min. | Długość odcinka:7.9 km | Suma podejść:20 m | Śr. nachylenie:0.3% |Suma zejść:600 m | Śr. nachylenie w zejściu: 7.6% | Śr. prędkość: 3.5 km/h

Opisy wycieczek udostępnione przez użytkowników

Wetlina-Połoniny 09.07.2011
Autor: GraDar
Opracowano: 2014-03-30 12:29:57

Trasa: Przełęcz Wyżnia Szlak turystyczny zolty Końska Droga Szlak turystyczny zielony Schronisko PTTK na Połoninie Wetlińskiej Szlak turystyczny czerwony Przełęcz M.Orłowicza Szlak turystyczny czerwony Smerek Wieś

Busik z Wetliny podwózł nas pod parking na Przełęczy Wyżnej.

Pogoda wspaniała na wędrówki. Szlak zaczyna się z parkingu. Na samym poczatku witają nas wspaniałe słowa które powinny być mottem dla tych co lubią cisze, spokój i górskie wycieczki.

Przytaczam te słowa:

W GÓRACH JEST WSZYSTKO CO KOCHAM

I WSZYSTKIE WIERSZE SĄ W BUKACH

ZAWSZE KIEDY TAM WRACAM

BIORĄ MNIE KLONY ZA WNUKA

Jerzy Harasymowicz - poeta - 1933-1999

 

W trasie mieliśmy "pasażera na gapę" który najpierw podróżował na okularach Grażynki a że chyba w łapki mu grzało od gorących okularów, przesiadł się na ramię :-) I tak podróżował około 10-15 minut.

Pod ostatnim podejściem pod schronisko.... wielkie zamieszanie wśród turystów. Nieopodal pasł się piękny jeleń który pomimo nasilonego ruchu, nie zwracał uwagi. Widocznie stały bywalec :-)  i uwielbiał pozować bo podniósł swoje wspaniałe poroże, wystawiając je jak model.

Schronisko PTTK Chatka Puchatka. Wspaniałe widoki na około, miła obsługa, wspaniałe rysunku na ścianach w środku i jak widać na fotce poniżej wspaniałe punkty widokowe.

Czas ruszać dalej. Połonina ciągnie!!!  Trasa łatwa i przyjemna. Troche schodów po drodze i skałek, ale to sama przyjemność iść i podziwiać widoki.

Wskazówka dla turystów!!!   Stamtąd idziemy !!!   Ładny kawałek, no nie?

Trochę koloru po drodze. Wspaniała przyroda.

Przełęcz Orłowicza a potem szczyt Smerek, prawie koniec wycieczki. Teraz pozostało juz tylko zejście do Smerek Wieś i powrót do Wetliny.

Pozdrawiamy Grażyna i Darek

Wetlina-PTTK Jaworzec 05.07.2011r
Autor: GraDar
Opracowano: 2014-03-30 12:21:06

Trasa: Stare Sioło Szlak turystyczny zolty Przełęcz M.Orłowicza Szlak turystyczny czarny Krysowa Szlak turystyczny czarny Bacówka PTTK Jaworzec

Pierwsze dni urlopu kiedy przestało lać. Pierwsza dłuższa wyprawa która zdecydowaliśmy się podjąć. Pochmurno ale szlak nie aż taki żeby zawrócić ze zgledu na śliskość. Wahadło na szlaku - trochę w górę, trochę w dół ale jednak do góry.

Pierwszy przystanek - Przełęcz Orłowicza. Mały deszcz przy dużym wietrze. Trochę wędrowców którzy ruszali na połoniny, my postanowiliśmy iść w drugą stronę - do Bacówki Jaworzec.

Pogoda wyglądała na przecierającą się. Panoramy sie poprawiły więc ruszyliśmy dalej.

To co się potem stało, żal opisywać. Zimno się zrobiło i lunęło tak, że zaczęliśmy żałować tej wyprawy. Prawie 2-3 godziny w deszczu. Wydeptane ścieżki szerokości 50-60cm pełne błota z lejącą się wodą. Po dojściu do Bacówki byliśmy przemoknięci do suchej nitki - kurtki, polary i podkoszulki mokre, spodnie przemoczone, wszystko w plecakach zalane, a po błocie które na ścieżkach było do wysokości kostek chlupało nam w butach.

W Bacówce trochę odpoczęliśmy i postanowiliśmy jednak wrócić na kwatery, pomimo tego, że zastanawialiśmy sie tu nad noclegiem. I znowu w deszczu - ale juz mniejszym, ruszyliśmy jak najszybciej. Pokazano nam, chyba z litości, drogę poza szlakiem, drogę którą dojeżdża się do Bacówki.  W ten sposób doszliśmy późnym popołudniem do drogi gdzieś za Smerek Wieś, a stąd ulicą aż do Wetliny. Mokrzy, zźiębnięci, przemoczeni z błotem w butach wyglądaliśmy tragicznie :-) Właścicielka jak nas zobaczyła, chwyciła się za głowę !!!!

Na szczęście nie odchorowaliśmy tego :-))   i juz plany na nowe wypady !!!!

Pozdrawiamy Grażyna i Darek

Z Wetliny na Przełęcz Orłowicza i Połoninę Wetlińską
Autor: zwirek75
Opracowano: 2013-09-09 16:04:05

Trasa: Stare Sioło Szlak turystyczny zolty Przełęcz M.Orłowicza Szlak turystyczny czerwony Schronisko PTTK na Połoninie Wetlińskiej Szlak turystyczny zielony Końska Droga Szlak turystyczny czarny Górna Wetlinka

W pierwszy dzień tradycyjnie wyszliśmy na Smerek – żółtym szlakiem do Przełęczy Orłowicza, potem czerwonym na szczyt, a potem z powrotem.

W drugi dzień przeszedłem się sam na Połoninę Wetlińską -  żółtym szlakiem do Przełęczy Orłowicza, potem czerwonym do schroniska Chatka Puchatka, następnie żółtym i czarnym do drogi, asfaltem do Wetliny

http://sevencoins.pl/blog/2013/09/04/wetlina-2013/

2012.08.08 - Połonina Wetlińska (Bieszczady)
Autor: stefan26
Opracowano: 2012-08-19 21:20:36

Trasa: Brzegi Górne Szlak turystyczny czerwony Schronisko PTTK na Połoninie Wetlińskiej Szlak turystyczny czerwony Przełęcz M.Orłowicza Szlak turystyczny czerwony Smerek Wieś

Ranek przywitał nas mgłą, która przeobraziła się w piękną słoneczną pogodę. Poranna krzątanina, śniadanie i pakowanie nie zajęło nam wiele czasu, więc bardzo szybko siedzieliśmy w samochodach jadąc do Brzegów Górnych. Samochód standardowo zostawiliśmy na parkingu (koszt 16zł/cały dzień), kupiliśmy bilety do Bieszczadzkiego Parku Narodowego (13 zł/rodzinny, 6 zł/normalny, 3zł/ulgowy) i chwilę potem rozpoczęliśmy podejście na Połoninę Wetlińską (1228m). Trasa wg mapy, to około 1.5h więc spodziewaliśmy się ostrego podejścia pod schronisko. Jak się okazało ciężko było tylko w jednym fragmencie szlaku, który prowadził przez las. Schody są dosyć strome i co jakiś czas trzeba przystanąć na kilka chwil i złapać oddech. Temperatura otoczenia była dosyć wysoka więc dodatkowo trudność podejścia była większa. Szlak był dość tłoczny, bo na szczycie czeka jedno z nielicznych w Bieszczadach schronisk. Trasa dość szybko nam zleciała, bo już po około godzinie podejście umilały nam piękne widoki bieszczadzkich górek.

W schronisku "Chatka Puchatka" na szczycie również było bardzo tłoczno i na około oblepione było turystami. Większość z nich, to wczasowicze w pięknych białych adidaskach, sandałkach i ciuchach jak z salonu mody. W schronisku nie ma prądu, ale za to ceny są jak w europejskich kurortach. Nie mogłem ulec pokusie zakupienia najdroższego piwa w naszym wycieczkowym sezonie, na moje pytanie o temperaturę piwa sprzedający pan z wzrokiem wbitym w podłogę odpowiedział stanowczo, że na 100% jest właściwa. Faktycznie tak było, a piwo pomimo wysokiej ceny smakowało tak samo jak zwykłe "Tyskie". Kibelek, który jest na zewnątrz za granią, według słów dziewczyn, to najgorsze miejsce jakie widziały w życiu. Pewna Pani, która tam weszła z rozpędu wyskoczyła po chwili i zwymiotowała. Tyle na temat tego schroniska, które z powodzeniem można ominąć, bo nie ma nic ciekawego do zaoferowania.

Ruszyliśmy dalej wśród pięknych widoków w kierunku Przełęczy Orłowicza (1099m). Trasa była stosunkowo łatwa bo suma przewyższeń nie jest wielka i cały czas spacer umilała nam pogoda z umiarkowanym słońcem i lekkim wiaterkiem. Tuż przed przełęczą zrobiliśmy sobie przerwę na posiłek i uzupełnienie płynów. Z Przełęczy Orłowicza poszliśmy dalej szlakiem w kierunku szczytu Smerek, na którym stoi metalowy krzyż. Dzień wcześniej dziewczyny opowiadały o jakimś dziwnie zachowującym się na szlaku turyście, który szukał Giewontu - prawdopodobnie chodziło mu o ten właśnie szczyt i znajdujący się na nim krzyż ;).

Nie zatrzymywaliśmy się na Smerku, tylko pomaszerowaliśmy raźnym krokiem w dół. Pięć minut później na dość stromym krótkim zejściu objechała mi noga na luźnym kamieniu i upadając uszkodziłem sobie wyświetlacz w aparacie oraz stłukłem sobie palec serdeczny prawej ręki. Ból palca nie był tak przejmujący jak widok uszkodzonego aparatu. Zrobiłem kilka testowych fotek sprawdzając poprawność działania aparatu i odetchnąłem z ulgą kiedy okazało się że wszystko jest okej. Oprócz pęknięcia szybki na wyświetlaczu i kilku dodatkowych rys do kolekcji na aparacie wszystko działa doskonale. To był już mój trzeci upadek z aparatem na szlakach, muszę wymyślić jakiś wygodny sposób noszenia aparatu (teraz noszę go w ręce bez paska) - kiedyś nie będę miał tyle szczęścia.

Zejście do wsi Smerek prowadzi praktycznie w lesie. Jest miejscami dość stromo, ale ogólnie przyjemnie i niezbyt męcząco. Ostatnie 30 minut prowadziło drogą. Udało mi się zatrzymać ‚stopa’, którym zaoszczędziłem 20 minut drogi z buta. Stamtąd pojechałem busem do Brzegów Górnych po samochód. Po około 30 minutach byłem z powrotem po Monikę, Justynę i dzieciaki, którzy zdążyli już dojść do Smerka.

 
Trasa była bardzo przyjemna, łatwa dla chodzących po górach. Dzieciaki dały radę i nie miały żadnych problemów. Oprócz schroniska, które można sobie darować (szczególnie kibelki), całość łącznie z widokami daje duże poczucie satysfakcji w obcowaniu z naturą.